Jedzenie łączy ludzi

Po przeprowadzce do nowego miasta niezwykle trudno było mi znaleźć sobie nowych znajomych. Zupełnie nie wiedziałam jak zacząć rozmowę z ludźmi z pracy albo o czym porozmawiać z dziewczynami, z którymi wylądowałam na tych samych zajęciach z kalisteniki. Każdy temat do rozmowy wydawał się być błahy i niepotrzebny. Wróciłam do swojego wspaniale urządzonego mieszkania i dumałam nad tym, w jaki sposób rozpocząć nową wspaniałą przyjaźń. Zabierając się do przygotowywania kolacji, wpadłam na pomysł.

Przygotuję dla nich obiad

serwisy obiadoweNa kolejnych czwartkowych zajęciach zaprosiłam całą grupę na posiłek do swojego mieszkania. Wszyscy przyjęli to z entuzjazmem i zgodnie umówiliśmy się na popołudnie w sobotę. Wyruszyłam do sklepu w poszukiwaniu nietuzinkowych składników do mojego popisowego gulaszu. Przechodząc obok butiku z porcelaną, zauważyłam wspaniałe serwisy obiadowe. Kolor słoniowej bieli wykończony złotą lamówką idealnie wpasowywał się w klimat mojego nowego mieszkania. Zdecydowałam, że te piękne naczynia pojadą ze mną do domu. W sobotę od rana czułam lekkie podekscytowanie. Przybyciem gości zastawiłam stół najlepiej jak umiałam. W głowie krążyły setki myśli. Czy wszyscy przyjdą? Czy mój gulasz będzie im smakował? O czym będziemy rozmawiać? Wtem rozległ się pierwszy dzwonek do drzwi. Kilka chwil później wszystkie pałaszowałyśmy już posiłek. Dziewczyny były absolutnie zachwycone moją zastawą obiadową i ugotowanym przez mnie obiadem, a tematów do rozmów wciąż przybywało. 

Tego wieczora znalazłam kilku nowych przyjaciół. Teraz wspólnie chodzimy na zakupy, odwiedzamy różne muzea i kawiarnie. Bardzo często też spotykamy się w moim mieszkaniu i wspólnie gotujemy potrawy z różnych stron świata. Jedzenie, tak jak nic innego na świecie, łączy ludzi.