Kupno zimowego otulacza do fotelika

Moje dziecko miało już kilkanaście tygodni. Jak do tej pory często jeździłam z nim na przejażdżki samochodem. Nie chciałam z nich rezygnować tylko dlatego

, że zbliżała się jesień i dni były coraz chłodniejsze. Jednakże, teraz musiałam zadbać o to, aby cieplej je ubierać. Świetnym rozwiązaniem okazał się dla mnie również otulacz do fotelika samochodowego.

Wybrałam solidny, zimowy otulacz do fotelika

otulacz do fotelika na zimęTakie rozwiązanie podpowiedziała mi sprzedawczyni w sklepie. Doradziła mi ona, jaki będzie najlepszy otulacz do fotelika na zimę. Po dłuższym zastanowieniu zdecydowałam się kupić taki, który był uniwersalny i pasował do większości modeli fotelików samochodowych. Wiedziałam, że moje dziecko wkrótce wyrośnie z obecnego fotelika i będę musiała mu kupić większy. Otulacz, na który się zdecydowałam był uniwersalny i z pewnością będzie pasował także na starsze dziecko. Był on bardzo ciepły. Wykonany był z hipoalergicznego materiału minky. W dotyku był naprawdę miękki i delikatny, a w dodatku można go było bez problemu prać w pralce nawet w wysokich temperaturach, co gwarantowało, że utrzymam go w higienicznej czystości. Ważne było dla mnie również to, że posiadał on kapturek i umożliwiał owinięcie całego ciała dziecka, jednocześnie zapewniając, że dziecko nie będzie się czuło skrępowane i będzie mogło swobodnie poruszać się w foteliku.

To było istotne, szczególnie w kontekście dłuższych tras jakie zaplanowałam na najbliższy czas. Już wkrótce przekonałam się, że otulacz jest świetnym rozwiązaniem. Bardzo dobrze sprawdzał się on na jesienne i zimowe dni. Był ciepły, ale jednocześnie zapewniał odpowiednią cyrkulację powietrza. Nie trzeba go było wypinać z fotelika, co również było dobrym rozwiązaniem, ponieważ nie musiałam pamiętać o nim przy każdej przejażdżce.