Puszczanie baniek mydlanych kijkami

Nasz wyjazd na wakacje nad morze był jednym z najbardziej udanych wyjazdów w moim życiu. To były pierwsze tego typu wczasy naszej córeczki. Zachwycała się wszystkim co widziała, tym bardziej, że wiele rzeczy widziała po raz pierwszy w życiu. Cieszyliśmy się jej zaangażowaniem we wszystko, a jedna z atrakcji, jakie widziała na własne oczy, zapadła jej w pamięci tak bardzo, że musieliśmy jej ją zapewnić w domu.

Bańki mydlane robione za pomocą kijków

kijki do puszczania baniek mydlanychChodząc sobie promenadą nad morzem kilka osób robiło jakieś przedstawienia uliczne. I natrafiliśmy na panią, która puszczała takie wielkie bańki mydlane. Ale to nie były takie zwykłe bańki, jakie się robi za pomocą tych małych pojemniczków z płynem dostępnych w każdym kiosku. Pani była w stanie robić takie wielkie bańki najróżniejszych kształtów. Do tego celu wykorzystywała kijki do puszczania baniek mydlanych i zapewne to był powód, dla którego wychodziły jej te bańki takie piękne. Nasza córka była wręcz oczarowana efektem jej pracy. Staliśmy tam dobre kilkadziesiąt minut, bo nie chciała odchodzić, skupiona na ganianiu za coraz to większymi mydlanymi kuleczkami. Gdy w końcu zgodziła się wrócić do hotelu, cała drogę prosiła, byśmy jej taki zestaw z kijkami do baniek kupili. Nie widzieliśmy powodu, by tego nie zrobić, jednak musiałam zdecydowanie poszukać odpowiednich ofert, bo wcześniej szczerze mówiąc, nawet nie widziałam takiego sposobu tworzenia baniek.

W domu całkiem szybko udało mi się znaleźć fajną ofertę na takie kijki i gdy tylko je zamówiłam, to powiedziałam o tym córeczce. Od tej pory każdego dnia budząc się pytała, czy to dzisiaj już będzie je miała we własnych rękach. Na szczęście paczka z zamówieniem przyjechała do nas po paru dniach, więc długo nie musiała czekać.