Tata wie wszytsko o rozdzielnicy budowlanej

Mój teść z zawodu jest elektrykiem. Choć przez całe swoje zawodowe życie zajmował się zupełnie czymś innym. Jednak zawsze tak nawet hobbystycznie podłączał elektrykę i przerabiał instalację znajomym i rodzinie. Oczywiście nie robił tego nigdy odpłatnie.

Rozdzielnica budowlana nie ma żadnych przed nim tajemnic

rozdzielnica budowlanaTrzeba przyznać, że facet zna się na rzeczy. Nie raz widziałam go w akcji. Wystarczy tylko, że ktoś w rodzinie się wybuduje czy też kupi nowe mieszkanie i chce coś przerabiać z instalacją elektryczną od razu dzwoni do teścia. I trzeba powiedzieć, że teść chociaż w zawodzie nie pracował nigdy to na zlecenia narzekać nie może. Taka na przykład solidna rozdzielnica budowlana nie ma przed nim żadnych tajemnic. Zawsze ma ze sobą obudowy metalowe bo przecież zawsze mogą się do czegoś przydać. A ogranicznik przepięć, czy jak on go nazywa odgromnik to jego ulubione urządzenie. Może szkoda, że nie robił tego co lubił. Przecież wtedy podobno człowiek nie chodzi do pracy ani jednego dnia. Chociaż tak myślę, że na elektryka pracującego w jakiejś powiedźmy dużej firmie to by się raczej nie nadawał. Jest chyba za bardzo dokładny a przez to i powolny, nie mówiąc ślamazarny. Chociaż myślę, że gdyby teść był elektrykiem takim, który jest po prostu na własnej działalności i chodzi po domach na nowe zlecenia to teściowej by się to bardzo nie podobało.

Gdyż jest osobą bardzo zazdrosną. Bardzo kocha swojego męża, ale na dłuższą metę jak się na to już parę dobrych lat patrzę jest ot uciążliwe. Ciekawe tylko jaka byłaby różnica w kwestii wynagrodzenia między pracą jaką teść wykonywał a pracą elektryka.