waxs

WAXS i wycieczka do Czarnobyla

Czarnobyl to nie jest typowe miejsce na robienie sobie wycieczek, jednak ja zawsze chciałam tam pojechać. Było to miejsce tajemnicze i interesujące. Nie takie jak zwykłe morze czy góry, gdzie człowiek wygrzewa się na plaży, czy wędruje po szczytach.

Marzyłam by zrobić analizę WAXS

waxsDodatkowo interesowała mnie historia najnowsza, a Czarnobyl to w końcu miejsce największej katastrofy z udziałem elektrowni jądrowej. Podobno nadal można wykryć tam promieniowanie, więc oczywiście zaopatrzyłam się w detektor promieniowania, żeby wszystko zbadać. Kolega mojego znajomego z pracy tam był i ponoć przy samym miejscu wybuchu jest słabsze promieniowanie, niż tam gdzie zatrzymał się w hotelu. Chciałam to sprawdzić. Wiadomo, że analizator ftir byłby trudny do przyniesienia, jednak są też inne sprzęty. Pracuję w laboratorium więc wiedziałam, jak obsłużyć spektrometr przenośny. To jednak drogi sprzęt i nie mogłam go zabrać ze sobą. Marzyłam o tym, by przeprowadzić tam małą analizę waxs, jednak z tym także byłby problem. Może chociaż szybka analiza saxs? Niestety nie…musiał mi wystarczyć mój detektor promieniowania. Z tym jednak nadal było mnóstwo zabawy. Chodziłam przez cały czas po całym terenie i sprawdzałam, czy doniesienia są prawdziwe. Faktycznie, zdawało mi się, ze mój detektor promieniowania wykazywał większą aktywność jeśli chodzi o moje miejsce noclegowe, niż w miejscu gdzie stał wadliwy reaktor atomowy.

Nadal to jednak była dla mnie fascynująca wyprawa. Cieszę się, że nie wybrałam się nad morze czy w góry tak jak wszyscy tylko wybrałam się na własną, samotną wyprawę w miejsce przepełnione historią najnowszą.